Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil

Zaawansowane

Matura 1972

Wysłane przez loilza.pl 
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6810)
18 mar 2010 - 21:54:52

Dobry wieczór!
Również liczę na relację Stasi ze starachowickiej promocji. Przeczytałam przed chwilą, że Bogdan nie mógł w niej  uczestniczyć. Stasiu, wracaj szczęśliwie do domu i dziel się z nami swoimi wrażeniami. Całusy dla Ciebie.
A ja wróciłam  ze szkoły z muzyką….. Chopina. Dzisiejszy dzień poświęciliśmy bowiem temu genialnemu „poecie muzyki”.. Uczniowie grali jego utwory , prezentowali zrobione przez siebie filmy, napisane wiersze, namalowane obrazy. Mam nadzieję, nie znajdą się w tej licznej grupie młodych ludzi, którzy nawet nie łączą Chopina muzyką.
Fragment jednego z filmów przedstawiający  miłość  Chopina i George Sand przywołał wspomnienia egzaminu wstępnego na filologię francuską, kiedy to miałam streścić sztukę Jarosława Iwaszkiewicza „Lato w Nohant” opowiadającej o schyłkowej fazie romansu francuskiej pisarki i polskiego kompozytora „bliskiemu sercu każdego Polaka”. Pojawia się tam również rzeźbiarz Auguste Clesinger , o którym pisała Tereska po swojej wizycie w Muzeum życia Romantycznego.
Od tamtej chwili minęło już prawie 38 lat……
„To było tak dawno?
Nie mogę uwierzyć…”
Masz rację, Jurku, że „przychodzimy i odchodzimy”, ale, na szczęście, „życia wciąż starcza”.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów
AJ
P.S. Drodzy M75, Wy, jak zawsze interesująco i niebanalnie, tym razem o przyjaźni. Przeczytałam z nieukrywanym zainteresowaniem.
Asiu, niezwykle ciepło i wzruszająco  napisałaś o „zaprzyjaźnianiu się” z synową.
Basiu, chyba należy pomyśleć, co sugeruje również Jurek, o spotkaniu w podgrupach…
Cieszę się niezmiernie, co „znowu jesteś…”
Aluniu, dla Ciebie „najspecjalniejsze…” Kiedy wreszcie „powrócisz tu….”???
Ostatnio edytowany przez Alicja Jolanta (2010-03-18 21:56:00)
basiag
Matura 1972 (6811)
18 mar 2010 - 22:44:16

Witaj Jolu! Dziękuję! Zawsze się cieszę, gdy Ty jesteś ... fajne rzeczy robisz w swojej szkole ...
Spotkanie ... może, gdy będzie ciepło?Specjalne dla Stasi, mam nadzieję, że dojechała i wraca szczęśliwie ...Ali brakuje bardzo ...Pozdrawiam moje ulubione.
B
stasiadąbek
Matura 1972 (6812)
19 mar 2010 - 16:03:11

Witam serdecznie!Byłam Kochani, byłam...
Ale nie wiem, może ja już za dużo o tej książce...?
Wczoraj uczestniczyłam w trzeciej, ostatniej już promocji książki "Plotki okupacyjne...",
która odbyła się w Bibliotece Miejskiej w Starachowicach
Mogłam być obecna tylko na dwóch (w Błazinach i Starachowicach) ale z iłżeckiej mam bardzo dokładną relację i powiem krótko, że każda z tych uroczystości dostarczyła mi wiele niezapomnianych wrażeń i emocji.
Wczorajszy wieczór autorski przebiegał w przemiłej, kameralnej atmosferze, w nastroju wytworzonym przez Uczniów Szkoły Muzycznej.
Profesjonalnie odczytano fragmenty książki, w których akcja toczy się w Starachowicach właśnie.  Jednym z lektorów był Pan Rojek (imienia nie pamiętam), inicjator "Czytania nocą".
Piękny głos...
Książka "Plotki okupacyjne czyli opowiadał dzięcioł sowie" cieszy się dużym zainteresowaniem i otrzymuje bardzo dobre opinie.  Wczoraj wywiązała się żywa dyskusja między innymi na temat oryginalnego i przewrotnego  tytułu tej publikacji...Mariolko!
Pozwoliłam sobie wczoraj odczytać Twój piękny wiersz zatytułowany "Historia Profesora".
Powinnam to zrobić w Iłży i miałam taki zamiar ale przecież w Iłży nie byłam więc zaprezentowałam go w Starachowicach.
O ile w swoim wystąpieniu jako tako się trzymałam, to przy Twoim wierszu (i swoim do niego komentarzu) oczywiście się "posypałam".  Wzruszyłam się i tyle...No i cóż jeszcze...
Wypatrywałam "Naszych" ale byłabym sobie tylko oczy wypatrzyła...
W pewnym momencie ktoś poprosił mnie o dedykację dla byłej uczennicy Autora, która nie mogła być obecna...Spotkanie promocyjne rozpoczynało się o 16-tej, miałam więc czas na odwiedziny w miejscu Pamięci na Wzgórzu św. Leonarda w Iłży, krótkie pogawędki z trzema spotkanymi Koleżankami licealnymi (dwie nawet z z tej samej klasy, trzecia trochę młodsza), obowiązkowe dokonanie iłżeckich zakupów (Mariolko,  nawet przywiozłam dwa okazałe ptysie, ale są tak wyjątkowo "urodne", że na razie tylko na nie patrzę; kiedy skończę to pisanie zaraz się za jednego zabiorę...), przekroczenie progu w domu rodzinnym w Błazinach i dłuższy postój w ulubionym barze "Pod lasem".JeŻyku, na spacer po Starachowicach już nie wystarczyło czasu...Pozdrawiam moje rocznikowe Koleżanki,
Przemiłych Gości oraz Wszystkich Forumowiczów
Stasia
stasiadąbek
Matura 1972 (6813)
19 mar 2010 - 16:22:31

Na wczorajszym spotkaniu poznałam bardzo ciekawą Osobowość, Pana Władysława Janusza Obarę, który podarował mi swoją najnowszą publikację pt. "Dobry Bóg raport przyjął i duszę...", z której pozwolę sobie zacytować wiersz utrzymany w nastroju wieczoru:                              PUSZCZA  IŁŻECKA          Puszczo moja, wielka leśna strażnico
          Przygarnęłaś niegdyś chłopców z orłami
          Byłaś domem i źródlaną krynicą
          Dla chłopaków, co z wilczymi kłami          Pomstę nieśli bestii germańskiej
          Wściekle broniąc naszej duszy słowiańskiej          Rozczytani w Żeromskim, Sienkiewiczu
          W bój ruszali z wojennym żelazem
          Ilu było Bohunów, Kmiciców,
          Którzy szli za Ojczyzny rozkazem          Z polską barwą na rękawach munduru
          Z pieśnią walki,  z szumem lasu do wtóru          Wśród szałasów, obozowisk leśnych
          Powstawały plany akcji zbrojnych
          Partyzanci na barkach swych nieśli
          Obraz Polski ze snów niespokojnych          Wnet goiły się rany i blizny
          Gdy myśleli o losie Ojczyzny          Padł niejeden w ognia zawierusze
          Lecz tak łatwo nie sprzedał swej skóry
          Dobry Bóg raport przyjął i duszę
          I skruszyły się piekielne mury          Przyszedł kres III Reszy zbrodniczej
          Nastał czas historycznych rozliczeń          Ale cała partyzancka brać
          Co nie chciała jarzma zniewolenia
          Długo w więzach musiała jeszcze trwać
          By spełniły się skryte pragnienia          Wreszcie dawne Bohuny, Kmicice
          Mogą święcić patriotyczne rocznice          A nasz las szumi nam dwojako:
          Echem maszyn na szlakach podniebnych
          Ale dawnym "leśnym chłopakom"
          Niesie echa odgłosów bitewnych          I ta puszcza - iłżecką zwana
          Własną mową szemrze dziś dla nas.I jeszcze otrzymałam od Pana W.J.Obary płytkę z nagraniem utworu muzycznego poświęconego "Szaremu" pt. "To Szary, to Szary", którego również jest Autorem.
Piosenkę tę słyszałam w czasie ubiegłorocznej retrospekcji bitwy pod Iłżą.
Bardzo ładna...
Zaraz ją sobie przypomnę...Miłego wieczoru
Stasia
mariola71
Matura 1972 (6814)
19 mar 2010 - 21:33:04

Stasiulka, wielki to dla mnie zaszczyt i Ty o tym wiesz ! Wiersz nie jest moj !!!!!! Jest wylacznie Twoja i Ani wlasnoscia nie
zapominaj o tym , prosze Cie bardzo. Natomiast to co dotyczy ptysia tu mam do Ciebie zal Moglas poczekac  z tym do
wrzesnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ...... lakomczuchu Drugiego wsadz natychmiast do zamrazarki !!!!!!!!! Jesli jeszcze "zyje"
U mnie juz piekna wiosna +18°  a ja ciagle w grubej dudunce , tak sie do niej przyzwyczailam Dzisiaj  robota wrzala w
ogrodkach.Kazdy kopie,przesadza , sadzi a nawet niektorzy scinali juz trawke Jutro ma padac deszcz , zeby tylko z tego
wszystkiego jakas burza nie przywedrowala bo znowu "trza" bedzie do piwnicznej izby sie schowac !!!                         serdecznie pozdrawiam i milego odpoczynku zycze ,                                    mariolaB
Ostatnio edytowany przez mariola71 (2010-03-19 21:41:26)

[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
ala
Matura 1972 (6815)
19 mar 2010 - 23:03:59

Witam serdecznie!
Moi Drodzy!
Udało mi się wreszcie zalogować,napisałam długi post i .....zginął.
Nie będę pisać ponownie,bo...znowu "coś"wydarzy się.Obiecuję,ze jak będzie wszystko o.k. napiszę więcej.
Pozdrawiam Wszystkich ,zyczę pięknej pogody ,takiej jaka dzisiaj była w W-wie.
Kochani wreszcie przyszła wiosna !!!!!!!!
Cieszę się jak nie wiem co.
Dobrej nocy.
Ala
basiag
Matura 1972 (6816)
20 mar 2010 - 00:09:34

Stasiu, przeczytałam wszystko z ogromnym zainteresowaniem ... dziękuję!
Specjalne dla Marioli.
Cieszę się, że Ala już jest ...Pozdrawiam serdecznie.
B
dodph
Matura 1972 (6817)
20 mar 2010 - 00:17:14

Dobry wieczor !
Alu , ciesze sie , ze wrocilas na forum ! Jolu, Stasiu , z przyjemnoscia czytam Wasze pisanie .
Jolu , ciekawa jestem czy takich ambitnych szkol jak Twoja jest duzo w Polsce . Godne pozazdroszczenia . Goraco pozdrawiam wspanialy M72 oraz gosci .
Wiosennego weekendu !
t

[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
ala
Matura 1972 (6818)
24 mar 2010 - 09:07:03

Witam w piękny słoneczny dzień,
nasza strona ....,trochę "spadła" ,moje koleżanki zapracowane ,do tego pewnie przedświąteczna krzątanina.Do mnie dopiero wczoraj dotarło,że Święta tuż,tuż.''Zginął' mi gdzieś jeden tydzień.
W ubiegły weekend zorganizowałam u siebie 'małe" spotkanie rodzinne.Moja siostra wyjeżdża na miesiąc do Włoch i nie będzie Jej na Święta.Dopisała pogoda .
Teraz czeka mnie "gorący' okres w pracy.Całe szczęście,że pogoda dodaje sił
W domu specjalnie bez szaleństw.Śniadanie tradycyjnie u wnuczek.
Do przyjemnych spraw mogę zaliczyć odbiór mieszkania,(docelowo dla córki).
Wprawdzie jeszcze trochę potrwa urządzanie,ale najpotrzebniejsze rzeczy są już na miejscu.
Muszę przyznać,że "przetrwałam"tę dłuuugą zimę,na pewno pomógł mi wyjazd w listopadzie.
Jeśli tylko zdrowie pozwoli,to w tym roku już mam zaplanowany.
Teraz muszę 'wybyć' z domu,ale dzisiaj jeszcze postaram się być tutaj.
Całej forumowej rodzince życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Ala

[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6819)
24 mar 2010 - 21:23:47

Witam serdecznie!
No i mamy wreszcie wiosnę!   Szkoda, ze nie życia…....Alu, cieszę się się bardzo, że powróciłaś wreszcie „tu” i to w tak dobrym nastroju,  pełna wiosennej werwy. Mnie chyba dopadło jakieś wiosenne zmęczenie: na nic nie mam ochoty,  (nawet na forumowe pisanie), wszystko przekładam „na później,  na jutro, na… nie wiem, kiedy…”.Liczę na to, Aluniu, że nadrobisz teraz i to z nawiązką, swoją nieobecność.Stasiu, o tym, co ważne, mądre i dobre nigdy nie jest  „za dużo”. Gratuluję Ci z całego serca  kolejnej udanej promocji ksiązki Profesora.Basiu, Teresko, w mojej szkole realizujemy dużo interesujących, ważnych, potrzebnych i rozwijających projektów edukacyjnych, co jest możliwe dzięki zaangażowaniu nauczycieli, uczniów i ich rodziców. Myślę też, że stanowimy zgrany zespół, co ma pozytywny wpływ na efekty naszej pracy. Jednym słowem, „chce się nam chcieć”. Nie znaczy to jednak, ze nie mamy problemów….Pozdrawiam wszystkich wiosennie, ciepło, słonecznie
AJ
ala
Matura 1972 (6820)
24 mar 2010 - 22:16:10

Witam ponownie,
wiosna zagościła na dobre,to był piękny ,słoneczny,cieplutki dzień.
Cały dzień w zwolnionym tempie dobrze chyba zrobiło mi.Przydaje się czasami w wolniejszym tempie.Po południu trochę pokręciłam się po podwórku,przy okazji "złapałam "trochę słoneczka.Po tej zimie jest sporo do zrobienia.
Zmierzchem wróciłam do domu i......."padłam"winking smiley
"Przytrenowałam"oko i dopiero jestem. Rodzina podśmiewa się,że już wyspałam się.
Może tak żle nie będzie .
Jolu,
miło Cię czytać.Poczekajmy kilka dni,to moze nasz organizm 'przyzwyczai się".
Ja spędziłam prawie cały dzień na zewnatrz i .....tez "czuję"zmęczenie.
Teresko,
fotki z Paryża....,no i miód....
w mojej rodzinie również w stałym menu, smakuje najlepiej w zimie właśnie z twarogiem.
Serdecznie pozdrawiam
Dobrej nocy
Ala
ps
Stasiu,czy kwitna u Ciebie ciemierniki?U mnie w tym roku wyjątkowo okazałe kwiaty,dopiero mogę podziwiać je,bo jeszcze przed tygodniem przykrywał je śnieg.
Pozdrawiam wiosennie,
uściski dla maluchów.
A

[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
stasiadąbek
Matura 1972 (6821)
25 mar 2010 - 13:50:11

Alu, Jolu, uściski dla Was.
Alu, ciemierniki kwitną bardzo ładnie, patrząc na nie, myślałam właśnie o Tobie.
Wszystko co było pod śniegiem  świetnie przetrzymało zimę, co ponad - różnie.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
równie serdecznie naszych przemiłych Gości i wszystkich Forumowiczów
Stasia
ala
Matura 1972 (6822)
25 mar 2010 - 21:25:28

Dobry wieczór!
Jolu widzę Cię online.
Mam nadzieję,że słoneczko dobrze działa na samopoczucie i częściej będziemy czytać Twoje posty.Dni coraz dłuższe ,a od niedzieli jeszcze godzina dłuzej.
Myślę sobie,że tak po świętach może uda się nam "mała czarna ?"
Może jeszcze Ktoś dołączy?....,ale na pewno jest to temat na po świętach.
Pomalutku pożegnam się,bo jutro na 1 zmianę.
Stasiu,
ja podobnie jak Ty ,zerkając na ciemierniki pomyślalam o Tobie.Oko cieszą,bo to pierwsze "moje"ogródkowe kwiatki na wiosnę.
Rzeczywiscie zima "narozrabiała",podmarzł mi bluszcz ,narazie to zauważyłam,dalej okaże się.....
Dobrej nocy
Ala
basiag
Matura 1972 (6823)
27 mar 2010 - 19:00:43

Witam.Jolu, bardzo podoba mi się to co napisałaś o swojej szkole.
Chyba zawsze i wszędzie najważniejsze jest, aby "chciało się chcieć".
Teresko, mam nadzieję, że o Chopinie pamięta wiele szkół (wszystkie?) nie tylko "z okazji" ...
Rok Chopina, to doskonały moment, aby dodatkowo przybliżyć uczniom naszego wielkiego kompozytora ...
W tym roku, moja szkoła m.in. konkurs "Chopin - co znaczy dziś?"
o tym tu
[www.sp1ozarow.pl] … 0wieku.pdfPozdrawiam moje ulubione!
B

[www.sp1ozarow.pl]
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6824)
28 mar 2010 - 16:46:35

Witam serdecznie!
Świąteczne porządki prawie zakończone, palma poświęcona, obiad zjedzony, słońce swieci, więc teraz czas na wirtualny spacer po Opolu i to Aleją Gwiazd, a na  dodatek w przemiłym towarzystwie Gwiazd naszego forum: Halinki, Tereski i Basi.
Pozwolę sobie dorzucić do tego wspólnego spaceru "trochę wiosny, trochę lata" i trochę muzyki:[www.youtube.com] serdecznie wszystkich przedświątecznie zapracowanych i życzę udanego Wielkiego TYgodnia
Jola
P.S.Basiu, chyba zgodzisz się ze mną, że nauczycielem powinno się być z wyboru, a nie z konieczności. CMOK dla Ciebie!
Ostatnio edytowany przez Alicja Jolanta (2010-03-28 16:52:01)

[www.youtube.com]
ala
Matura 1972 (6825)
29 mar 2010 - 02:34:30

Witam!
Otóż za wcześnie obudziłam się ,
do pracy jeszcze za wcześnie,więc pomyślalam,ze przywitam się z Wami.
W sobotę wieczorem byłam na imieninowej ( Lidia) kawce u znajomej,a po powrocie ....tylko przestawilam zegarek
Niedziela akurat u mnie była pracowita,najpierw zaliczyłam zmianę w pracy,a po powrocie....
musiałam zaliczyć "świętą godzinę" ,no i .....trochę przeciagnęło się.
Na szczęście mąż dyspozycyjny i palma poświęcona.
Piękna pogoda zawitała na dobre i bardzo to lubię,dobrze "działa"na samopoczucie.
Święta zbliżają się wielkimi krokami,a ja......zabiegana.Cały czas kręci się wokół nowego mieszkania. W myśl powiedzenia"nie miała baba kłopotu..."Jutro,a właściwie dzisiaj biegiem z pracy ,bo wymieniają zamki (dotychczas były tzw.budowlane).Córka akurat w pracy,więc ...mama pod ręką
Jedynym dniem wolnym będzie czwartek   ,no cóż jak się nie ma co się lubi....,to się lubi co się mawinking smiley
Moim rocznikowym koleżankom i całej forumowej rodzinie
życzę miłego nadchodzącego wielkiego tygodnia,a w "przerwie " przygotowań świątecznych  do spotkań na naszym forum.
Pozdrawiam
Ala

[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
basiag
Matura 1972 (6826)
29 mar 2010 - 13:26:54

Jolu, zgadzam się całkowicie, cmok!
Pozdrawiam moje ulubione.
B
ala
Matura 1972 (6827)
31 mar 2010 - 21:41:24

Witam!
Próbuję  wyciągnąć naszą stronę z "archiwum",
napisałam długiego posta i.......znikł,więc teraz tylko  pozdrowienia zostawiam,bo wróciłam z 2 zmiany .Może jutro uda mi się zajrzeć w dzień.
Swięta tuż,tuż.... wyobrażam sobie krzątaninę w kuchni  u Wszystkich.
Tymczasem u mnie wyjątkowo spokojnie ....... ,tyle "innych ważnych".....kiedy "wyrobię się''?
Dobrej nocy
Ala
stasiadąbek
Matura 1972 (6828)
01 kwi 2010 - 06:53:24




Kochana Forumowa Rodzinko!Życzę Wam, aby Święta Wielkanocne wniosły do Waszych serc wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadziejęWESOŁEGO  ALLELUJA!Stasia
Ostatnio edytowany przez stasiadąbek (2010-04-01 07:02:39)

[img682.imageshack.us]
[img188.imageshack.us]
[img225.imageshack.us]
[img188.imageshack.us]
halinaopole
Matura 1972 (6829)
01 kwi 2010 - 08:00:27

Wspaniały Roczniku M72!!!
Życzę Wam..
Pogody, słońca, radości.
W niedzielę dużo gości.
W poniedziałek dużo wody.
Dużo jajek kolorowych
świąt wesołych no i zdrowych
halina




[img30.imageshack.us]
[img30.imageshack.us]
sadko
Matura 1972 (6830)
01 kwi 2010 - 19:47:03

Radosnych,zdrowych i pogodnych świąt życzą
żaneta i Staszek

[img16.imageshack.us]
[img16.imageshack.us]
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6831)
02 kwi 2010 - 09:09:06

Kochani Forumowicze!Tuż przed świętami  moja koleżanka przesłała mi takie zabawne wnioski, których 
"należy bezwzględnie przestrzegać ,
nauczyć się na pamięć....i stosować":

1.Nie myję okien, ponieważ...
...kocham ptaki i nie chcę, żeby jakiś uderzył w czystą szybę i zrobił sobie krzywdę.
2.Nie pastuję podłóg, ponieważ...
...boję się, że któryś z gości się pośliźnie i coś sobie złamie, a ja będę mieć wyrzuty sumienia. Do tego jeszcze mógłby mnie zaskarżyć.
3.Koty z kurzu są całkiem w porządku, ponieważ...
...dotrzymują mi towarzystwa. Ponadawałam im imiona, a one zgadzają się ze wszystkim, co mówię.
4.Pajęczyny zostawiam w spokoju, ponieważ...
...wierzę, że każde stworzonko powinno mieć swój dom.
5.Porządki wiosenne odpuszczam, ponieważ...
...lubię wszystkie pory roku jednakowo i nie chcę, żeby reszta była zazdrosna.
6.Nie wyrywam chwastów w ogrodzie, ponieważ...
...nie będę się przecież wtrącać w boskie sprawy. Bóg to projektant doskonały.
7.Nie chowam porozkładanych rzeczy, ponieważ...
...nikt ich potem nigdy w życiu nie znajdzie.
8.Kiedy robię imprezę, nie szykuję niczego wykwintnego, ponieważ...
...nie chcę, żeby się goście stresowali, co mają mi podać, kiedy idę do nich z wizytą.
9.Nie prasuję, ponieważ...
...wierzę etykietkom, na których napisano "nie wymaga prasowania".
10.Niczym zupełnie się nie przejmuję, ponieważ...
...nerwusy umierają młodo, a ja mam zamiar jeszcze się tu pokręcić.....WESOŁYCH ŚWIĄT!!!! Zdrowych, pełnych miłości i pogody ducha, malowanych w najpiekniejsze barwy wiosny
życzy wszystkim piszącym i tylko czytającym Forumowiczom
AJ
P.S. Dziękuję najserdeczniej za wszystkie życzenia otrzymane "inną drogą".
Postaram się na nie odpowiedzieć po powrocie do domu, co ma nastapić jutro.
W tej chwili jestem jeszcze w szpitalu, ponieważ na kilka dni oddałam się w ręce przystojnego chirurga. Nie, nie to nie jest chirurg plastyczny, chociaż i taki miałby co robić....
Pozdrawiam raz jeszcze słonecznie, wiosennie, świątecznie, czyli Wesołego Alleluja!!!
ala
Matura 1972 (6832)
02 kwi 2010 - 11:12:42

Witam!
Otwieram forum w wolnej chwili ....,przed 2 zmianą i......
stwierdzam ,ze spózniłam się......
na forum ŚWIĘTA...
Zatem pozwólcie ,że dołączę również moje skromne życzenia
     
    ZDROWYCH,POGODNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH,
   PEŁNYCH WIARY,NADZIEI I MIŁOŚCI.
   RADOSNEGO,WIOSENNEGO NASTROJU,
   SERDECZNYCH SPOTKAŃ W GRONIE RODZINY I PRZYJACIÓŁ
   ORAZ WESOŁEGO '"ALLELUJA"
                                               Ala z rodzinąps Jolu!
Cieszę się,że jesteś w dobrym nastroju.Zdrówka życzę.
Pozdrawiam świątecznie.
A

[www.loilza.pl]
Lambert
Matura 1972 (6833)
03 kwi 2010 - 14:48:39

Kochani!Życzymy wam samych pięknych i słonecznych dni w te Święta Wielkanocne,wesołych rodzinnych spotkań oraz duuuuuuuuuuuzo zdrowia i szczęścia.Maryla i Wojtek
magnolia
Matura 1972 (6834)
03 kwi 2010 - 16:42:02

Pięknych spokojnych Świąt Wielkiejnocy oraz mokrego lejka życzy                                                         Bogusia Orzeł

Ostatnio edytowany przez magnolia (2010-04-03 16:42:27)

[img229.imageshack.us]
[img229.imageshack.us]
Jurek56
Matura 1972 (6835)
04 kwi 2010 - 03:42:34

...a ja  tuż  przed Mszą  rezurekcyjną  myślami  jestem  przy  naszych  wspaniałych , madrych i   pięknych  swoja  polszczyzną    a  aktualnie  chorujących  nam  Basi K. i  Alicji  Jolancie. Zdrowiejcie  nam  a  rychło!
   Nasz  Zbyszek75  wkleił  tak  wymownie  wielkanocny   utwór , ze  nic  lepszego  nie  wymyślę,  więc  bez  pytania     do  Was  , całego M-72  go  przenoszę.  [www.youtube.com] … re=related   jr
Ostatnio edytowany przez Jurek56 (2010-04-04 03:45:02)

[www.youtube.com]
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6836)
05 kwi 2010 - 10:01:23

Witam!
Przede wszystkim dziękuję naszym przesympatycznym Gościom za przedświąteczne wizyty   oraz serdeczne i barwne wielkanocne życzenia. Oby się spełniły!!! Jeżuniu, wzruszyły mnie Twoje dobre myśli skierowane w stronę Basi i mnie przed mszą rezurekcyjną. Wielkie Ci dzięki! Muszę oszczędzać operowaną nogę, ale czuję się całkiem dobrze i „mam zamiar  jeszcze się tu pokręcić…..”
Stasiu, chcę Ci powiedzieć, ze Twój zbiór  pisanek imponuje i zachwyca. Po raz kolejny gratuluję Tobie i Twojemu mężowi kolekcjonerskich pasji.
A  Poniedziałek Wielkanocny, jak zauważyła już Halinka, to czas radosnej zabawy.
Ponieważ moja Wielkanoc jest w tym roku wyjątkowo „domowa i siedząco – leżąca”,  mam czas na różnorodną lekturę. Z ogromny zainteresowaniem i prawie „łezką w oku” przeczytałam „Wielkanocne refleksje” – piękny tekst o wielkanocnych „doznaniach, obrazach, zapachach, smakach” dzieciństwa i młodości. Któż z nas nie ma takich wspomnień!
Gorąco zachęcam do  przeczytania „Refleksji” prof. Wójcika. Naprawdę warto!
"Wielkanocne refleksje
Prof. Włodzimierz Wójcik Po Niedzieli Palmowej przychodzą tyle oczekiwane Święta Wielkanocne, będące najpierw znakiem bezgranicznego cierpienia, potem symbolem Zmartwychwstania, odradzania się, tryumfu życia nad śmiercią. Okoliczności sprzyjają więc refleksji i wspomnieniom. Ten klimat przedświąteczny łączy w zasadzie wszystkich - zarówno głęboko wierzących, jak też i tych, którzy są mniej aktywni w odbywaniu praktyk religijnych. Tradycja - wspaniałe spoiwo łączące naród – odgrywa i w tej dziedzinie istotną rolę. Wielkanoc znaczona jest wiosenną aktywnością przyrody; pojawiają się złociste mlecze, na łąkach pękate główki żółtych kaczeńców; na miedzach, w parkach i w lasach pęcznieją wierzbowe kotki, które - wraz z gałązkami - są przecież swoistym ekwiwalentem południowych palm. To wiosenne święto kojarzy się  także z nieprzebraną gamą zapachów płynących z gospodarstw domowych. W okresie Wielkiego Postu mięs nie jadano, ale pracowicie i niezwykle precyzyjnie przygotowywano na same święta wyroby wędliniarskie. Niegdyś w sadach przydomowych godzinami dymiły wędzarnie, w których palono drewnem drzew owocowych, aby kiełbasy czy szynki cudownie i apetycznie pachniały i miały złocisto-brązowy kolor. Tej zasady pilnowano jak oka w głowie.  Pracowały - usytuowane przeważnie w sieniach - chlebowe piece, którymi zarządzały zwykle babcie - fenomenalne znawczynie procesu najpierw tak zwanego "zarabiania" a potem wypiekania. Zapachy idące z pieca chlebowego, unoszące się nad podwórkami, nawet nad łąkami, nie mogą być zapomniane. Nie sposób pomyśleć o Wielkanocy bez tradycyjnych bab różnego kształtu, koloru, smaku. Baby wielkanocne - to prawdziwy rarytas. I słynne mazurki . Wielokolorowe, formowane w pomysłowe wzory pisanki; ze łzami tarte laski chrzanu z domowego ogrodu, dziesiątki innych łakoci, bez których nie można było się wybrać z koszyczkiem wiklinowym do kościoła... O tych wszystkich doznaniach dzieciństwa i młodości - obrazach, zapachach, smakach - myślę dzisiaj, w świecie już nieco zurbanizowanym i zunifikowanym, poddanym - co jest zrozumiałe - naturalnym przeobrażeniom. Myślę też o tych minionych już latach, kiedy to dawno, w klimacie przedświątecznych krzątanin, wraz z ojcem odwiedzałem rodzinę i przyjaciół wędrując - na zasadzie "wpadnięcia na chwilę" po jakiś drobiazg - po Łagiszy (gdzie długie lata mieszkałem),  Będzinie, Dąbrowie Górniczej, Strzemieszycach, Sosnowcu, Grodźcu, Czeladzi,  Tarnowskich Górach,  Krupskim Młynie, Bytomiu,  czy  Zabrzu. Dziś ten obszar nazywam za Broniewskim "najbliższą Ojczyzną".  W czasie tych krótkich wizyt prowadziło się familijne negocjacje. Trzeba było przecież wyraźnie ustalić, u kogo gościmy się w pierwszy dzień świąt, u kogo zaś w dzień drugi, przebiegający zwykle pod znakiem śmigusu... W Wielką Niedzielę spędzało się zazwyczaj czas z rodziną najbliższą. To była pewna zasada. W gronie rodziców, dziadków, cioć i wujów zasiadało się do stołów, które kusiły wieloma barwami, smakami i zapachami. Tradycyjne jajka były najważniejsze, gdyż one właśnie stanowiły  naturalną przyczynę  składania sobie życzeń. Dzielenie się święconym jajkiem, barwinek na lnianym obrusie, pierwsze kwiaty wiosny w przezroczystych wysokich wazonikach, lukrowane baranki - to wszystko wraca we wspomnieniu jak żywe...W lany poniedziałek rygory już nie istniały. Dorośli zwykle mieli swoje sprawy, dzieciaki raczej hasały do woli, cieszyły się wiosną, swobodą i czekały na taką pogodę, aby jak najszybciej móc biegać po łące "na bosaka".  Przypominam sobie śmigusówki - wąskie i wysokie butelki z pachnącą wodą kolońską... Byle czym w zasadzie nikogo nie kropiono.Wiadra z wodą ze studni czy strumienia wchodziły oczywiście w grę. Chłopcy polewali zaprzyjaźnione dziewczęta, swoje rówieśnice, w klimacie radości i przyjaźni. Nie do pomyślenia było jednak atakowanie wodą przygodnych przechodniów ubranych wizytowo. Nie pisane nigdzie normy postępowania ściśle obowiązywały. Może do tych zasad warto byłoby wrócić. Radosny żywioł z pewną elegancją zachowania się można przecież całkiem łatwo pogodzić...Każdy z nas, kto we wspomnieniach dzieciństwa i młodości odnajduje - w momencie refleksji i skupienia - tego rodzaju obrazy, a więc jest wyposażony w swego rodzaju zasób tradycji, może się uważać za człowieka bogatego. Wówczas dobrze wie, skąd pochodzi, z jakich korzeni wyrasta. To, co w tej tradycji okazuje się wspólne dla wszystkich Polaków - łączy nas ze sobą: tych z Irkucka, Rygi, Tallina, Grodna, Lwowa, Wilna, Madagaskaru, Littlehampton, z Cannes itp. Zaś to, co jest różne, a więc charakterystyczne dla jakiegoś regionu wyłącznie – Mazowsza, Śląska, Zagłębia Dąbrowskiego,  Kujaw, Pomorza, Podlasia i innych ziem  -  wzbogaca wszystkich, czyni życie barwniejszym i ciekawszym.  Z bezcennym  posagiem tradycji łatwiej jest iść – z odwagą - na spotkanie  ku przyszłym dniom i latom. Łatwiej też znosić przeciwności losu... A przecież takie przeciwności są także naturalnym składnikiem kondycji ludzkiej... Nic na to się nie poradzi. Warto jedynie przeczytać cztery wersy utworu Jana Twardowskiego "O wielkanocnym poranku",  w którym dominuje optymizm i wiosenna nadzieja:
Poranek wielkanocny wszystko poprzemieniał,
nie ma więcej cmentarza, grobu i kamienia.
Świat stał się samym światłem i wprost w okna świeci,
skacze złotym zajączkiem w dobre ręce dzieci. […]Widać dowodnie,  że z cierpienia i męki rodzi się radość Zmartwychwstania. Boga, człowieka, przyrody.”I takiej właśnie radości, optymizmu i nadziei życzę wszystkim Forumowiczom i sobie
AJ
Ostatnio edytowany przez Alicja Jolanta (2010-04-05 10:55:19)
Viola
Matura 1972 (6837)
05 kwi 2010 - 13:12:52

Jolu, każde cierpienie , męka i śmierć, uczy nas czegoś nowego, wtedy widzi się zalety tych co odeszli a przecież już za życia tak dużo dawali, ale tego nie widzieliśmy. Przepiękny post. Dzięki wielkie. Buziaki i zdrówka życzę - z forum dowiedziałam się o operowanej nodze, wiem , że dużo stresów przeszłaś. Będzie dobrze, bo masz nas.... Stasiu, Twoja kolekcja pisanek, wspaniała !  Też mam takie - lubię mieć - związane ze świętami różne „cuda wianki” , ale te przebijają  wszystkie – śliczne!  A obok szydełkowych serwetek nie przejdę obojętnie.Alu, na pewno wyrobiłaś się ze wszystkim w kuchni . Sprytna dziewczyna jesteś . Wokół Twojej pracy  będzie niedługo pięknie, cała Francuska jest w przebudowie – pełno w TV różnych reportaży.Pozdrawiam rocznik 72 bardzo, bardzo, osobne dla Tadeusza-moderatora, chyba jeden rodzynek na tej stronie.Buziaki ogromne dla 72Viola

[www.loilza.pl]
AniaDabekPoblocka
Matura 1972 (6838)
05 kwi 2010 - 16:33:52

Witam!Jolu życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Wiem, że jesteś super zorganizowana i święta u Ciebie są rodzinne i radosne.
Z przyjemnością przeczytałam "Wielkanocne refleksje".
Poczułam się bardzo "bogata". Wróciłam myślami do całonocnego wędzenia kiełbas, które przed każdymi świętami miało miejsce u naszych błazińskich sąsiadów. I pamiętam, że na początku w wędzarni palilo się drewnem bukowym, dębowym, a dopiero na końcu owocowym, najlepiej śiwkowym lub wiśniowym. Dobrą kiełbasę, oprócz smaku i aromatu cechowało tzw. "oczko".
Drugie moje "bogactwo" jest mniej przyjemne. Szłam do przydomowego ogrodu, wykopywałam chrzan, który niestety musiałam też ucierać. Robiłam to na podwórku od tzw. "zawietrznej", ale i tak łzy płynęły mi ciurkiem.
Było też pieczenie ciast w tradycyjnym piecu, było "dyngusowanie", były rodzinne spotkania.
Przed Wielkanocą sadziliśmy też wczesne ziemnaki. Kiedyś myślałam o tym z wielką niechęcią, a teraz to kolejne "bogactwo" wspominam z nostalgią.
I rzeczywiście każdego roku wracam do tych wspomnień, pielęgnuję je, opowiadam dzieciom i czuję się, bardzo, bardzo bogata.
Teraz musimy dołożyć wielu starań, aby wyposażyć nasze dzieci w zupełnie inne "bogactwo" dostosowane do obecnych czasów.Pozdrawiam serdecznie Alę, Jolę i Stasię.
Ania
basiag
Matura 1972 (6839)
05 kwi 2010 - 20:54:04

Jolu cieszę się, że czujesz się dobrze i "masz zamiar  jeszcze się tu pokręcić..." Przeczytałam "Wielkanocne refleksje" prof. Wójcika, są piękne, kontynuacja Ani też bardzo mi się podoba. Wcześniejsze "od koleżanki" też super!Stasiu, dziękuję za śliczne zdjęcia z Twoimi Wielkanocnymi ozdobami-skarbami ... może zechcesz napisać o Babie (pierwsze zdjęcie), o parze do niej (chłop z prosięciem?), o pisankach, zajączku ... Twoje opowieści hobbystyczne są cudne!Alu, życzę, aby te "inne mieszkaniowe" zakończyły się pozytywnie i jak najszybciej. Powodzenia!Pozdrawiam serdecznie.
B
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.