Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil

Zaawansowane

Matura 1972

Wysłane przez loilza.pl 
Jurek56
Matura 1972 (6780)
05 mar 2010 - 02:40:33

Kochana  Alicjo  Jolanto !    bardzo  dziękuje  za  te  "  galązkę  wiśni " , ktora  jednak  sie  nie  sni   , bo  sen  mara  uciekl  i  wrocić  nie chce...     bardzo  to  uprzejmie    ozdabiać  nasze  forum   kwiatami  i  innymi  dżwiękami  lutni , i   -  o ile  tylko  empatii starczy -  noś   je   niezwykla  Alicjo , noś...  wdzieczny  jr

[www.loilza.pl]
sadko
Matura 1972 (6781)
05 mar 2010 - 19:27:39

Cześć dziewczyny!
Jak różne tematy przewijają się przez strony naszego forum...
Lubię wstąpić,poczytać najpierw,rozejrzeć się...
Dziś znalazłam brojlery i gałązkę wiśni.
Szokujące?Nie!Przecież w każdym zakątku świata dzieje się coś innego i fajnie dzielić się tym z nami,"użytkownikami".
Pozdrawiam serdecznie i żałuję,że Ala ma kłopoty z netem.
ż
stasiadąbek
Matura 1972 (6782)
06 mar 2010 - 11:48:28

PODZIĘKOWANIEWłaśnie przed chwilą wróciłam z Iłży...
Z Iłżeckiej Biblioteki, w której odbyła się promocja książki będącej
wspomnieniami okupacyjnymi Profesora Dąbka.
Jakże teraz żałuję, że byłam tam obecna tylko duchem...
Ten klimat...   Ta dyskusja, z której tak wiele się dowiedziałam...Z tego miejsca, ze stron Iłżeckiego Forum Licealnego,
pragnę bardzo serdecznie podziękować Uczestnikom Spotkania za tak cenne wypowiedzi,
oraz Pani Teresie Niewczas - Dyrektor Biblioteki Iłżeckiej za przesłanie zdjęć,
Pani Izabeli Kosińskiej z Iłżeckiego Radia za przesłanie płytki z nagraniem przebiegu promocji
i naszej nieocenionej Krysi za podpowiedź do Kogo zwrócić się po tak cenne pamiątki.
BARDZO,  BARDZO  DZIĘKUJĘStanisława Gołębiowska-Dąbek
stasiadąbek
Matura 1972 (6783)
06 mar 2010 - 11:54:47

A teraz czas na spacer po pięknym ogrodzie z uśmiechem wywołanym
przez historyczne anegdoty...Dziekuję JankuPozdrawiam serdecznie Wszystkich Forumowiczów
życząc miłego sobotnio-niedzielnego wypoczynku
Stasia
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6784)
08 mar 2010 - 18:31:20

Witam!
Dzisiaj trochę o kobietach.....
Czy wiecie, co widzi kobieta , kiedy patrzy w lustro?" Kiedy kobieta ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę. Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka. Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
"Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!" Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko
wychodzi z domu. Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że
teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
domu. Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu. Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie. Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat. Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu
i cieszy się życiem. Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata."Myślę, że dobrze byłoby mieć taki cudowny "liliowy kapelusz" już teraz i zakładać go jak najczęściej......
Pozdrawiam..... liliowo
AJ
P.S. Naszym forumowym Kolegom dziękujemy za wszystkie miłe słowa
Ostatnio edytowany przez Alicja Jolanta (2010-03-08 19:02:38)
AniaDabekPoblocka
Matura 1972 (6785)
08 mar 2010 - 18:56:59

Jolu, pięknie napisałaś o kapelusiku.Dziewczyny, od dzisiaj zakładamy liliowe kapelusiki jak najczęściej.
I chwytamy radość, przyjemności i spełniamy marzenia.Ściskam Was serdecznie.
Ania
Jurek56
Matura 1972 (6786)
08 mar 2010 - 20:39:06

Alicjo  Jolanto !!   
Mnie  jednak  tego  rodzaju  matematyka  jakoś  nie  podchodzi  , bo  któż  to  sympatycznej  koleżance   zagląda  w  metrykę  !!!
I  dalej  już  nie  bardzo  wiem   jak  powiedziec  , ze  jesteście  piękne  nasze   kochane dziewczyny !!!  Piękne  zewnętrznie  i  duchowo!!    A  jeśli  jeszcze    zdarzy  się  , że  zrobicie  np. kanapki  lub  żeberka  w  miodzie  z  orzechami to...   jakaś  ta  polszczyzna  dzisiaj    dla  mnie  mało  wymowna. Chodziło  mi bliskośc   do    szczytu  szczęścia, ufff , żeby  to  się  tylko  dobrze  kojarzyło...    ukłony   z  zamaszystym  ruchem  kapelusza
  jr
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6787)
08 mar 2010 - 21:00:29

JeŻuniu, tu nie chodzi o żadną matematykę. Ta „wyliczanka”  zawiera trochę (a może nawet więcej niż trochę ) prawdy o naszej kobiecej naturze i kobiecym spojrzeniu na siebie i rzeczywistość…
A to specjalnie dla Ciebie:[www.youtube.com] i mam nadzieję, ze się uśmiechniesz
AJ

[www.youtube.com]
stasiadąbek
Matura 1972 (6788)
09 mar 2010 - 09:02:58

Dzień dobry!Przemiłym forumowym Panom pięknie dziękuję...Jolu,  o kobietach, bardzo optymistycznie...
Jolu, Aniu, liliowy kapelusik kuszący, ale ja może pozostanę jak najdłużej przy "swoim" czyli możliwości
"bycia sobą" i udania się wszędzie, pozwalającej na perspektywę wyboru i nadzieję  na "czerpanie radości
i przyjemności ze świata"...
A właśnie, zapomniałabym:  w kapelusiku mi nie do twarzy...
Że co?  Że nie musiałabym już patrzeć w lustro...?Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
Stasia
Ostatnio edytowany przez stasiadąbek (2010-03-09 09:32:05)
stasiadąbek
Matura 1972 (6789)
10 mar 2010 - 20:19:24

Drodzy Panowie,  przemili forumowi Koledzy,  życia w kolorach radości...Stasia"Radość ma kolor...
  świtu,
  kiedy w tanecznej mgle
  płyną Twoje plany
  i oczekiwania,
  kiedy pierwsze
  promienie słońca
  obiecują Ci
  wiele przygód,
  kiedy wiatr
  nieodparcie
  zaprasza
  do rozwinięcia
  żagli dnia.  Radość ma kolor...
  spokojnego zmierzchu,
  kiedy płonie ogień
  zachodu słońca,
  a żar w kominku
  rozświetla
  szczęśliwe twarze
  uczestników
  wieczornej rozmowy.
  I jeszcze kolor
  wyczekiwania,
  kiedy noc zajmuje się
  tasowaniem
  tajemniczych kart
  następnego dnia.  "
                                 (Katarzyna Zawadzka)
stasiadąbek
Matura 1972 (6790)
13 mar 2010 - 11:58:46

Dzień dobry!Powoli zbliżają się Święta Wielkanocne. Jak każdego roku będziemy składać sobie życzenia.
W przeróżny sposób.  I właśnie przypomniała mi się wypowiedź naszego przemiłego Kolegi Jurka R. na temat przesyłania życzeń esemesem...
Bo wpadł mi w ręce artykuł na temat historii pocztówki zatutyłowany: 
"Kto by nie chciał dostać przed świetami pocztówki z jajem zamiast bezdusznego esemesa?"
Pozwolę sobie przytoczyć ten artukuł w całości, jest długi, ale naprawdę zasługuje na uwagę, a może nawet na chwilkę zadumy i refleksji...
stasiadąbek
Matura 1972 (6791)
13 mar 2010 - 12:06:12

"Nie lubię pisać na kartach pocztowych, bo miejsca nie staje, ale mam umiejętność do odpowiedzi na kartkach - tłumaczył Sienkiewicz siostrze w jednym z listów. Trudno się pisarzowi dziwić, bo znany był raczej z opasłych powieści. Ale namiętność wieszcza do kartek, jak utrzymują niektórzy badacze, zaowocowała wprowadzeniem do języka polskiego słowa "pocztówka".  Gdy w 1900 roku przy okazji pierwszej wystawy kart w Warszawie ogłoszono konkurs na ich nazwę, Sienkiewicz, podszywając się pod Marję z B. zaproponował "pocztówkę". Wygrał w głosowaniu publiczności, zostawijąc w tyle: otwartkę, liścik, listówkę, pisankę.  Wielka kariera kolorowego kartonika zaczęła się 30 listopada 1865 roku. W Kalsruhe trwała właśnie V Nimiecka Konferencja Pocztowa, podczas której jeden z delegatów - tajny radca pocztowy dr Heinrich von Stephan - zaproponował, że skoro nie zawsze piszemy długie listy to może warto wyprodukować "kartę korespondencyjną": tanią, z ograniczonym miejscem na tekst.
stasiadąbek
Matura 1972 (6792)
13 mar 2010 - 12:13:43

Zarząd pocztowy wystraszył się bankructwa i o niczym podobnym nie chciał słyszeć. Jednak pomysł zaczął pączkować w umysłach księgarzy i ludzi związanych z pocztą. Pojawiały się kolejne koncepcje, ale sprawa nabrała rozpędu dopiero, gdy swojego autorytetu użył profesor Akademii Wojskowej w Wiener Neustadt, dr Emanuel Hermann. Na łamach  "Neue Freie Presse" tłumaczył, że taka forma korespondencji jest oszczędnością czasu i pieniędzy.  1 października 1869 roku austriacka poczta wyemitowała niepozorny, ofrankowany żółty kartonik z napisem "Korrespondez-Karte" oraz po węgiersku "Levelzesi".  Przez trzy miesiące w całym cesarstwie sprzedano ich 3 miliony! Popularność nowego wynalazku wynikała z jego niskiej ceny. Choć początkowo wymagano, by na karcie było nie więcej niż dwadzieścia słów, szybko tę restrykcję zarzucono, bo komu by się chciało owe słowa liczyć.
stasiadąbek
Matura 1972 (6793)
13 mar 2010 - 12:21:45

Nieoczekiwanie pozytywny wpływ na rozwój kart korespondencyjnych wywarła... wojna.  Gdy starły się ze sobą Prusy i Francja, dziesiątki tysięcy żołnierzy chciało dać znać bliskim z frontu, że żyją.  Kartki doceniła też wojskowa cenzura, która nie musiała już wczytywać się w długie listy.  W 1875 roku pocztówki zostały dopuszczone do międzynarodowego obiegu, a że zysk z ich produkcji był naprawdę duży, część państw - Francja, Grecja i Rumunia - nałożyła monopol na ich produkcję.  Nadal niepokojąca była jednak kwestia obyczajowa.  Cywilizowana Europa za świętość przyjmowała tajemnicę korespondencji, a tu tymczasem każdy urzędnik mógł przeczytać cudze sekrety. Stąd też karty uznawano za nowinkę, dobrą dla młodzieży lub niższych klas.  W Polsce podręcznik savoir-vivreu w 1912 roku pouczał, że pocztówki można rozsyłać krewnym, znajomym i rówieśnikom, a do innych "tylko z wycieczki wysyłać widokówki".
stasiadąbek
Matura 1972 (6794)
13 mar 2010 - 12:29:37

Najpierw kartę zdobiło godło państwowe, nadruk z nazwą karty, a na rewersie było miejsce na korespondencję. Awers zarezerwowano na adres i poczta niszczyła przesyłkę, jeśli ktoś pisał wiadomość na tej stronie.  W końcu w 1904 roku Światowy Związek Pocztowy wprowadził podział na awers z miejscem na adres i wiadomość  oraz rewers z obrazkiem. I tak zostało do dziś.  Ilustrowana pocztówka upowszechniła się w latach 90-tych XIX stulecia.  Do ilustrowania stosowano drzeworyt, miedzioryt, akwafortę i litografię.  Sprzedawano wzory zupełnie wydumane - obok kartek miniaturek pojawiały się olbrzymy, wycinanki czy pocztówki rozkładane w wachlarze.  Produkowano karty z puzderkami albo kopertami, w które można było wsypać piasek znad morza czy włożyć zasuszony kwiat.  Jeszcze inne pachniały igliwiem, fiołkami, świeciły (fosforyzujące) albo były sklejane z wielu warstw materiałów, tak, że oglądane pod światło pokazywały drugi rysunek, często nieprzyzwoity.
mariola71
Matura 1972 (6795)
13 mar 2010 - 12:39:38

Stasiu widze zes" uzytkownik" aktywny wiec spiesze z pozdrowieniami ! Ja juz zaczne pisac moje kartki bo nawet jak bym
chciala  wyslac esemesa to nie umiem ! Powiewaz kartki na Boze Narodzenie dostaje dzieki Waszej uprzejmosci z oplatkiem
/ w Belgii nie ma/ to te na Wielkanoc powysylam Wam z ..... jajkiem na twardo   Tylko jak
zakleic koperte ????? U mnie wiosennie , cieplo +7° i ma byc coraz cieplej. Juz mam dwa krokusiki w ogrodku ! à propos, polskie karty i pocztowki sa przepiekne !!!!!! Duuuuzo ladniejsze niz " tu "                                                                    serdecznosci dla 72,                                                  mariolaB
Ostatnio edytowany przez mariola71 (2010-03-13 12:40:30)

[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
[www.loilza.pl]
stasiadąbek
Matura 1972 (6796)
13 mar 2010 - 12:41:59

O szaleństwie pocztówkowym najlepiej świadczy fakt, że tylko w roku 1879 niemiecka poczta sprzedała 123 miliony kart!  Pocztówka szybko okazała się praktycznym wynalazkiem i kolekcjonerskim przedmiotem.  Już w 1899 roku w Nicei zorganizowano pierwszą wystawę pocztówek.  Miłośnicy kartek dzielili swoje kolekcje tematycznie.  Modne były "główki" czyli portrety,  kartki okolicznościowe i reprodukcje obrazów. Zainteresowaniem cieszyły się "typy swojskie" czyli zdjęcia ludów zamieszkujących różne krainy.  Kartki produkowali zarówno uznani specjaliści jak i pragnący dorobić się dyletanci, stąd też nierzadko zdarzały się w obrazkach przekłamania.  Prasa dla filokartstów donosiła o rzekomo ludowych strojach i co gorsza, pozujących do zdjęć damach pośledniej konduity.  Najpopularniejsze były karty związane z konkretnymi miejscami, często pokazywanymi w wyidealizowany sposób.  Karty świąteczne z kolei mieszały religijne symbole z motywami ludowymi i typowo świeckimi.
Pocztówki wielkanocne bywały frywolne, choć nie brakowało powracającej metafory.
Wyobraźnię rozpalały pocztówki miłosne i erotyczne. Przedstawiały kiczowate scenki rodzajowe w stylu "strzelec i dziewczyna" z gotowymi, wierszowanymi wyznaniami.  Zdarzało się, że sprzedawano je w seriach i kolejne obrazki tworzyły komiks o przygodach kochanków. Niekiedy dopiero poukładane razem przedstawiały gotowy obrazek. 
Złota era pocztówek skończyła się wraz z I wojną światową.  Rozpowszechnił się telefon i telegraf.  Pojawiały się co prawda nowinki, na przykład pocztówki muzyczne, do odtwarzania na gramofonie ale kartki spowszedniały.
Warto sobie jednak o nich przypomnieć przed Wielkanocą.
stasiadąbek
Matura 1972 (6797)
13 mar 2010 - 12:50:56

Artykuł kończy wypowiedź kolekcjonera memorabiliów związanych z Krynicą, Muszyną i Żegiestowem.
"Od ponad dwudziestu lat zbieramy z żoną pamiątki dotyczące Krynicy, Muszyny i Żegiestowa. Częścią tego zbioru są karty pocztowe  Mamy ich około czterech tysięcy. Najstarsza pochodzi z 1897 roku, najnowsze z roku 1950 - to wtedy się urodziłem i uznałem tę datę za granicę kolekcji.  Gdy mówię ludziom, że zbieram pocztówki, czuję, że się rumienię, jaby to było coś niepoważnego.  Tymczasem kartki dostarczają tony informacji o ludziach i miejscach.  Myślę, że kolekcjonerstwo to sposób gromadzenia wiedzy, nie zaś czcze zbieractwo dla samego posiadania.
Ceny pocztówek zaczynają się już do 40-50 złotych.  Zależą od wielu rzeczy.  W środowisku przyjmuje się system oznaczeń (r,  rr,   rrr) wskazujący na to, jak rzadka jest dana karta.  Liczy się czas wydania, stan zachowania, stempel oraz treść, bo może się zdarzyć, że podopisał się na niej ktoś znany.
Nieprzewidywalni są sami kolekcjonerzy, gotowi licytować do upadłego, jeśli akurat tej jednej karty brakuje w ich zbiorze.  Rarytas może więc kosztować nawet kilka tysięcy złotych".
Przypomniało mi się, że w moich rodzinnych stronach mówiło się na pocztówkę ( a może i mówi): odkrytka.
Nie ma tego określenia w artykule.  Widocznie określenie lokalne...   S.
Ostatnio edytowany przez stasiadąbek (2010-03-13 14:27:55)
stasiadąbek
Matura 1972 (6798)
13 mar 2010 - 12:56:46

Cóż mogę dopowiedzieć od siebie Kochani, chyba tylko zachęcić do sięgnięcia
w wolnych chwilach do zapomnianych, zakurzonych, spowitych pajęczyną
domowych archiwów.
Może znajdziemy jakąś starą, nadwątloną zębem czasu kartkę pocztową
z ciekawym stemplem pocztowym, jeszcze ciekawszym tekstem, uroczym rysunkiem
czy wreszcie pisaną i podpisaną przez kogoś znanego...
Czego Wam i sobie życzę...
Stasia
stasiadąbek
Matura 1972 (6799)
13 mar 2010 - 12:59:13

Mariolko, miło Cię widzieć...  wreszcie jako aktywnego Użytkownika...
Bo ja to staram się tak w miarę systematycznie...
Uściski dla Ciebie
Stasia
mariola71
Matura 1972 (6800)
13 mar 2010 - 13:13:29

.....ja tez sie   postaram ! Chyba ze znowu zacznie sie zima    no i Bogdanka 66- tej mojej forumowej "pieczareczki" mi brakuje  straszliwie ......                                                                                                                                   milego dnia,                   mariolaB
Ostatnio edytowany przez mariola71 (2010-03-13 13:15:10)

[www.loilza.pl]
halinaopole
Matura 1972 (6801)
13 mar 2010 - 14:40:15

Witam!
jak ..jak napisałaś..ze.......... zachącasz do sięgnięcia
w wolnych chwilach do zapomnianych, zakurzonych, spowitych pajęczyną
domowych archiwów...
ze ...może znajdziemy jakąś starą, nadwątloną zębem czasu kartkę pocztową
Kochana Stasiu...jedyne ...co jest w moim domu stare i nadwątlone zębem czasu..
to jak sie pewnie domyślasz ......ja sama
miłej soboty
h
basiag
Matura 1972 (6802)
13 mar 2010 - 15:17:39

Witam moje ulubione!Czytam kolejny raz (z przyjemnością!) "co tu było jak mnie nie było" ... super! O mózgach pozwolę sobie ściągnąć.Stasiu kochana, o pocztówkach świetne i bardzo się cieszę się, że Ty "... staram się tak w miarę systematycznie..."Alu, Jolu, Stasiu ... jak nie wiem co!
B
Ostatnio edytowany przez basiag (2010-03-13 15:18:19)
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6803)
13 mar 2010 - 16:21:28

Witam serdecznie!
Dzisiaj zostawiam tylko pozdrowienia dla  przesympatycznych dziewcząt: Ani, Marioli, Halinki i Basi oraz moich uroczych Koleżanek, bo za chwilę będę miała gości....
Jutro postaram  się dokładniej i więcej....
Jola
Ostatnio edytowany przez Alicja Jolanta (2010-03-13 16:39:49)
sadko
Matura 1972 (6804)
13 mar 2010 - 17:45:59

Cześć dziewczyny!
Dostałam list od naszej Ali.Próbowałam pomóc Jej z adresem do pana dyrektora Roberta,ale niestety,nie udało się.
Adres widniejący na pierwszej stronie naszego forum,nie odpowiada(robcel@loilza.pl.) i Ala dalej nie może się zalogować.Stare hasło zostało skasowane,o nowe nie ma jak się upomnieć.Może ktoś pomoże?
Spełniam prośbę Ali i pozdrawiam wszystkich od Niej serdecznie.Tęskni za forum,bardzo!
Aluniu,jeśli czytasz,nam Ciebie również brakuje!
Pozdrowienia
ż
stasiadąbek
Matura 1972 (6805)
13 mar 2010 - 17:53:48

Interesuję się pocztówką.  Trochę...
Chociażby dlatego, że jestem w stałym kontakcie z filokartystą
z prawdziwego zdarzenia.
Kiedy jestem z wizytą dostępuję zaszczytu pooglądania zbiorów.
Najbardziej podobają mi się artystyczne, okolicznościowe i z widokami miast.
Będąc na starociach też pocztówek nie omijam.
Przemierzając kiedyś z mężem"starociową" część Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku,
zatrzymaliśmy się przy stoisku ze starymi pocztówkami, przedstawiajacymi
widoki miast polskich.   Oglądamy, oglądamy...
Wreszcie pada pytanie:
- A można wiedzieć jakimi miastami jesteście Państwo zainteresowani?
- Płockiem i Iłżą - pada odpowiedź.
- Płocka akurat nie mam, a Iłża nawet gdyby była, byłaby zarezerwowana dla...
  i tu padło nazwisko bardzo bliskiego nam Filokartysty...
Przy najbliższej okazji opowiedziałam Mu o tym zdarzeniu.
Uśmialiśmy się serdecznie...I współczesne pocztówki budzą niejednokrotnie moje zainteresowanie.
Bardzo oryginalną czy szczególnej urody zawsze odkładam do lamusa...Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Forumowiczów
Stasia
Jurek56
Matura 1972 (6806)
13 mar 2010 - 18:46:58

Stasiu   witaj  ! 
 
  Bardzo  fajne  pisanie . Ciekawa  osobowośc  i  piękny trakt  :  Iłża - Płock - Gdańsk  korespondują  ze  sobą. Oj !!  sorry  ,  Błaziny -  Iłża  -  Płock - Gdańsk .     Pozdrowienia    i  życzenia  dla  Ani , te  urodzinowe, o  których  piszesz .  JR
stasiadąbek
Matura 1972 (6807)
13 mar 2010 - 20:18:02

Jureczku, urodziny Ani już całkiem niedługo ale jeszcze nie dzisiaj...
Tymczasem są na "wyjściowej" imprezie urodzinowej...
Z pozdrowieniami
Stasia
Alicja Jolanta
Matura 1972 (6808)
15 mar 2010 - 21:52:18

Dobry wieczór!
Stasiu, obiecałam zajrzeć na nasze forum  i zostawić jakiś ślad swojej obecności, ale wczoraj zwyczajnie zabrakło mi czasu, dlatego cieszę się,  że chociaż Ty „starasz się w miarę systematycznie….”. Wielkie dzięki!  Chcę Ci powiedzieć, że z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam zacytowany przez Ciebie artykuł na temat historii  pocztówki, „pocztówkowego szaleństwa” i filokartystów. Jeśli chodzi o „odkrytkę”, to i ja zetknęłam się z taką nazwą pocztówki. Zaintrygowana zajrzałam do „Słownika języka polskiego”, ale słowa „odkrytka” w nim nie uwzględniono. Wyjaśnienie znalazłam dopiero w „Słowniku poprawnej polszczyzny”, którego autorzy opatrzyli   słowo„odkrytka”  wykrzyknikiem, czyli uznali je za niepoprawne, odesłali do „pocztówki” i zaznaczyli: „pocztówka (nie: odkrytka)…….”.
Teraz już wiadomo, dlaczego autorzy tekstu nie użyli tego słowa w swoim artykule.W sobotę zmarł Jean Ferrat – znany francuski piosenkarz, kompozytor i autor tekstów, więc   „nim przyjdzie wiosna” posłuchajmy w jego wykonaniu piosenki, w której dochodzi do wniosku, że „życie jest piękne”:[www.youtube.com] tego się trzymajmy…..
Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów
AJ

[www.youtube.com]
Jurek56
Matura 1972 (6809)
18 mar 2010 - 04:00:31

Witam M-72 ! Nasza   Kochana  Stasia  dzisiaj  będzie  spacerować  po  Starachowicach  pronując  książke  swojego  wspaniałego  Taty.  Nie bedę   chyba  odosobniony   gdy  poprosze  o  obszerną  relację,   no  i  może  jakies  spotkanie  w  podgrupie   sie  odbędzie  ??
To  na  to  spacerowanie  utwor  skomponowany przez  Tadeusza  Prejznera , ktoremu  wlaśnie  się  zmarło.   
     Coż , Alicjo  Jolanto , odchodzą    wielcy  tworcy .        [www.youtube.com
  dobrego  dnia  mimo  to  , mimo  wszystko  .  jr

[www.youtube.com]
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.